ulubione współpraca

Jak zrobić mydło w domu?

Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym, jak powstaje mydło, aż spróbowałam zrobić je samodzielnie w domu. Nie jest to takie proste, kiedy robi się to pierwszy raz, ale naprawdę warto! Oto jak powstaje mydło 🙂 A raczej, jak powstało moje pierwsze mydło DIY.

Aby stworzyć mydło nie trzeba tak naprawdę skomplikowanych składników, więc można samodzielnie skomponować zestaw małego chemika lub zdać się na innych. Ja swój zestaw otrzymałam od Mydlane Rewolucje wraz z warsztatami “Jak zrobić mydło w 5 krokach?“, więc uzbrojona w niezbędne substancje oraz wiedzę, zabrałam się do roboty. W sklepie można wybrać zestawy do różnego rodzaju mydeł np. czarnuszkowego, arganowego, kawowego czy lawendowego. Ja jednak wybrałam swój ulubiony kwiatowy zapach, czyli bez. Aż szkoda, że nie było konwalii, bo ją również uwielbiam!

Jak zrobić mydło w domu?

Aby zrobić mydło w domu, potrzebne są tłuszcze, barwniki, kompozycja zapachowa, woda oraz wodorotlenku sodu. Ten ostatni składnik brzmi nieco mniej naturalnie niż pozostałe, prawda? Wodorotlenek sodu, który zapewne jest Wam bardziej znany pod nazwą soda kaustyczna. Jest on podstawowym składnikiem do samodzielnego wyrobu mydła i jest niezbędny, aby powstał ług sodowy. Wykorzystuje się go do tego, aby zmydlić tłuszcze i oleje do soli, tworząc mydło. Soda kaustyczna używana jest również do redukcji pH w produktach kosmetycznych, do redukcji smaku lub kwasowości produktów, jako środek zmiękczający, uczestniczy w procesach barwienia, a nawet używa jej się do produkcji detergentów.

Trzeba jednak trzymać się bardzo ważnej zasady!

Pamiętaj mydlarzu młody, wsypuj zawsze wodorotlenek sodowy do wody!

Nie odwrotnie 😉

Jak stworzyć mydło samodzielnie? Mój pierwszy raz!

Dla mnie to był pierwszy raz z tworzeniem własnoręcznych kosmetyków! To znaczy, robiłam samodzielnie już maseczki z banana na włosy (nie zblendowałam go, tylko rozgniotłam widelcem, przez co nie mogłam pozbyć się z włosów kawałków banana), kurkumowej na twarz (uzyskując efekt cudownie żółtej cery) oraz jajecznej – ponownie na włosy (tu uwaga, żeby nie spłukiwać jej gorącą wodą, bo białko się zetnie we włosach). Nigdy jednak nie robiłam własnoręcznie mydła! Przyznam, że bardzo ułatwił mi to szczegółowy przepis oraz wcześniej obejrzane warsztaty, ale znając mnie i tak coś pomyliłam, dlatego może lepiej nie bierzcie mojego wpisu za instrukcję, a raczej inspirację, aby spróbować tego samodzielnie (już ze szczegółowym przepisem). Dobrze? Nie biorę odpowiedzialności za Waszą gładką cerę oraz piękny zapach! Najlepiej spróbujcie sami, wybierając zestawy do robienia mydła. Mnie oprócz kompozycji o zapachu bzu po głowie jeszcze chodził zestaw do mydła truskawkowego, ciasteczkowego i winogronowego, a najbardziej zaintrygowało mnie mydło ogórkowe, piwne i solne. W paczce z zestawem otrzymałam również gotowy kawałek mydełka o zapachu morskim i muszę przyznać, że naprawdę mnie skusił! Może to ta kompozycja zapachowa, a może dodawany do niego olej ze słodkich migdałów i dwutlenek tytanu (biel tynanowa).

Wracając do tworzenia mydła – zaczynamy od zmieszania tłuszczy. Będą to zupełnie inne tłuszcze w zależności od tego, jakie zastosowanie będzie miało Wasze mydło i do jakiej cery będzie przeznaczone. Ja mam nieco bardziej problematyczną cerę, więc zestaw do tworzenia mydła lilak okazał się dobrym wyborem. A przyznam, że kierowałam się przede wszystkim zapachem!

Na początku należy odmierzyć wszystkie składniki. Na początku zważyłam tłuszcze, czyli oliwę z oliwek oraz olej rzepakowy, a także masło shea rafinowane, olej kokosowy, olej rycynowy oraz kompozycję zapachową – samo dobro! Cudowny zapach bzu od razu rozniósł się po całym mieszkaniu, jakbym była tuż pod kwitnącym drzewem. Już nie mogę się doczekać, aż bez w końcu zakwitnie!

Później odmierzyłam również wodę i wodorotlenek sodu (to już oczywiście w rękawiczkach) oraz barwniki w pięknych kolorach lila. Po dokładnym odważeniu składników można przejść do ich mieszania. I tu sprawa się robić poważna, bo pierwszy raz miałam do czynienia z sodą kaustyczną. Po połączeniu wody z sodą kaustyczną temperatura podnosi się aż do 70 stopni Celsiusa, dlatego ług należy traktować z ostrożnością. Ważne, aby nie wsypywać całej odmierzonej ilości sody kaustycznej do wody na raz tylko powoli, ciągle mieszając. Trzeba uważać również na opary, dlatego mydło najlepiej robić w rękawiczkach oraz w masce ochronnej, a najlepiej również w okularach, na wszelki wypadek.

Po godzinie temperatura łogu oraz rozpuszczonych tłuszczy obniży się. Temperaturę składników trzeba jednak sprawdzić zanim przejdzie się do następnego kroku, czyli mieszkania łogu i tłuszczy.

Obie substancje należy wymieszać ze sobą, aż nabiorą konsystencji budyniu. Najlepiej zrobić to blenderem. Ja na początku próbowałam łyżką, ale jest to bardzo trudne. Blender radzi sobie z tym błyskawicznie (choć mój umarł przy końcówce i już się nie obudził). Po wymieszaniu składników należy podzielić masę na 3 części i do dwóch z nich dodać odmierzony barwnik i dobrze wymieszać. Później trzeba w finezyjny sposób przelać powstałe masy do formy (silikonowej do pieczenia ciasta szklanej, plastikowej, emaliowanej lub drewnianej wyłożonej papierem do pieczenia). Ja wybrałam to, co miałam pod ręką, czyli dwa kartony po mleku. Piję sporo kawy, więc mleka u mnie zawsze dostatek. Po przelaniu masy należy odstawić blok mydlany do wystygnięcia, najlepiej na 24 godziny, a później pokroić na kostki. Czy Wam też to mydło przypomina bardziej lody albo mrożony jogurt, niż kosmetyk? Dlatego lepiej odstawić je do wystygnięcia w bezpiecznym miejscu, aby domownicy nie pomyśleli, że to słodkości 🙂

Po pokrojeniu mydło lilak musi leżakować aż 6 tygodni, więc zrobię tylko zdjęcia, a później zdam Wam relację z efektów pierwszego mycia własnym mydełkiem! Nie mogę się już doczekać. Zaczynam odliczanie! Z gotowego zestawu kostek wyszło naprawdę sporo, więc już wiem, co podaruję najbliższym przy nadchodzącej okazji, a najlepiej zupełnie bez niej.

Mam nadzieję, że pokrótce udało mi się opisać Wam, jak zrobić mydło w kostce domowym sposobem, albo jeszcze lepiej – zaciekawić Was na tyle, abyście spróbowali zrobić mydło własnoręcznie. Na pewno o wiele więcej na temat tworzenia kosmetyków domowym sposobem opowie Wam Gosia z Mydlanych Rewolucji w swoich kosmetycznych warsztatach.

P.S. Obiecana aktualizacja po 6 tygodniach leżakowania mydła – jest cudowne, przepięknie pachnie, świetnie się mydli i muszę przyznać, że to moje ulubione mydełko. Myślę, że po skończeniu tej partii zrobię kolejne! Moi najbliżsi już zostali obdarowani własnoręcznie zrobionym mydełkiem 🙂

A Wy, próbowaliście już własnoręcznie tworzyć mydło? Wydaje Wam się to skomplikowane czy wręcz przeciwnie – chcecie spróbować? Dajcie znać w komentarzach!

2 thoughts on “Jak zrobić mydło w domu?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *