Zima w tym roku naprawdę zaskakuje i od wielu lat chłód nie utrzymywał się tak długo, szczególnie u nas na północy kraju, gdzie zimy zazwyczaj bywają krótkie i zaskakująco ciepłe. Ma to swoje dobre strony, ponieważ cofnięta linia brzegowa odsłoniła w Łazach niesamowite widoki – kilkusetletnie drzewa, torfowiska i masy gliny. Warto odwiedzić Łazy i przyjrzeć się temu zjawisku, póki piach nie zasypie tego pięknego widoku!

Według prof. dr hab. Ryszard Krzysztof Borówka, badacza, geografa i profesora nauk ziemi, odkryty las składa się z 200-300 letnich dębów. Podobnie wiekowy jest widoczny czarny jak sadza torf, a właściwie ściółka gleby kopalnej. W zmarzlinie znajdziemy również zwykle ukrytą pod piaskiem i wodą glinę zwałową z ostatniego zlodowacenia o zaskakująco zielonym odcieniu. To w tej warstwie zalegają ciemne osady organiczne, a w nich wiele fragmentów pni i korzeni, czyli pozostałości dawnego lasu, który rósł tu, zanim teren został zalany przez Bałtyk.


Nie wiadomo, jak długo las oraz wspomniana ściółka będzie widoczna na plaży w Łazach, ponieważ wszystko zależy od czynników meteorologicznych, wiatrów i pogody. Jak na razie zjawisko widoczne jest już od kilku tygodni, ale powoli znika pod piaskiem. Warto odwiedzić to miejsce, póki jeszcze coś widać, a poziom wody utrzymuje się na niskim poziomie.




Gdzie znajdziemy odkryte drzewa w Łazach?


Drzewa rozciągają się pomiędzy zejściem numer 1 a 3. Najwygodniej podjechać pod wejście numer 1 w Łazach. W przypadku wejścia 2 trzeba wykazać się umiejętnościami skoczka, ponieważ morze w tym miejscu zjadło naprawdę sporą część piasku.
A Wam, udało się zobaczyć te kilkusetletnie drzewa w Łazach?
Dajcie znać w komentarzach!
Agnieszka

